Bądź samodzielny …

najlepiej w ten sposób, że chwycisz za telefon, wybierzesz numer ze stopki tej witryny i zatelefonujesz do HYDRO-PLANU. Możesz też napisać posługując się zakładką KONTAKT.
Ty jednak tak nie postąpisz, bo jesteś prawdziwym mężczyzną. Masz przecież dwie ręce i nogi oraz siłę w mięśniach a murarki uczył Cię dziadek. Budowa oczka to nic trudnego.
Ponieważ nie jesteś kobietą, bo nie znamy takiej, co by się jej chciało ze szpadlem po ogrodzie latać, tłumaczyć będziemy po męsku, jak uczynić dziurę w ziemi aby stała w niej woda, krok po kroku.

1. Trzeba kupić piwo. Posiadanie piwa w lodówce jest konieczne przy budowie oczka. Bez niego akwen nie powstanie. Nie chodzi o to, aby gasić pragnienie. Chodzi o motywację. Musisz sobie założyć, że wypijesz piwo, kiedy oczko będzie gotowe. Ani chwili wcześniej. Nawet kropli.
2. Umieszczasz zatem puszki na najniższej półce w lodówce, gdzie chłodzić się one będą długo – bo budowa oczka nie trwa krótko.
3. Musisz znaleźć miejsce, gdzie oczko ma powstać, biorąc pod uwagę, że lęgnąć się będą w nim komary. Musi być zatem daleko od sypialni. Nie zapomnij, że stojąca, nieuzdatniana woda, w końcu zacznie zajeżdżać sandałem, więc oczko musi być od zawietrznej, aby poranna bryza nie wtłaczała przykrych zapachów do kuchni.
4. Musisz ustalić kształt zbiornika wodnego. Nie zalecamy intuicji, bo może być ona zwodnicza. Najlepiej otwórz to piwo co masz w lodówce, wylej łyk na płaską powierzchnię. Poczekaj aż się ustoi. Kształt kleksa, jaki utworzy menisk piwa – to jest właśnie ten, który za pomocą sznurka odwzorujesz na ziemi w miejscu, gdzie zaplanowałeś stawik.
5. Teraz pojedziesz kupić sobie szpadel najlepiej dwa. Łom oraz łopatę. Przyda ci się też taczka, grabie, kielnia, mieszadło do betonu, młotek murarski oraz ślusarski, kastra do mieszania cementu z piaskiem i wodą. Lepsza byłaby naturalnie nieduża domowa betoniarka. To nic, że nigdy potem narzędzia te się do niczego nie przydadzą. Schowasz je w garażu. Dzięki temu parkować będziesz przed nim. Tak jest łatwiej wsiadać do samochodu rano, bez tych ceregieli z otwieraniem i zamykaniem garażowych drzwi.
6. W tym samym markecie budowlanym, co kupiłeś szpadle, zamówisz folię izolacyjną. Nie wiesz jaką – nie szkodzi. Sprzedawca na miejscu poleci Ci najlepszą. Cementem też się nie przejmuj, oni tam na nim się znają. Obstaluj też piasek w workach, bo przecież nie potrzebujesz całej wywrotki. Przywiozą Ci to wszystko własnym transportem w przyszłą środę, no bo jest sezon a od zleceń puchnie im głowa.
7. W końcu nazujesz buty z twardą podeszwą. Spodnie sprzed 5 sezonów oraz koszulę, którą nosiłeś jeszcze przed maturą. Chwycisz szpadel i zaczniesz kopać tam, gdzie to ustaliłeś.
Kiedy pryzma ziemi osiągnie rozmiary, że zrozumiesz, iż musi to ktoś gdzieś wywieść możesz jeszcze się wycofać.
Pomyśl, że gdybyś 2 tygodnie wcześniej zadzwonił do HYDRO-PLANU woda w twoim oczku połyskiwałaby już w słońcu. Więc otwórz to piwo, co masz w lodówce i zadzwoń do nas zanim nawarzysz sobie takiego, że będzie ono niedowypicia.

Last modified: 5 października 2019